Ustalenia przy karcie
Komentarze, decyzje i pliki są na karcie sprawy. Nie giną w prywatnych skrzynkach i nie trzeba ich szukać po wątkach.
Kanbo to program do zarządzania procesami biznesowymi (BPM): prowadzi procesy firmy na tablicach. Każda sprawa to karta, która przechodzi przez fazy, a każda faza ma swoje pola obowiązkowe, historię i pliki. Pierwsze gotowe procesy to produkcja: zlecenia, zamówienia do dostawców, braki i magazyn.


Zrzut ekranu z danymi przykładowymi. Kliknij obraz, aby powiększyć.
Kartę przenosisz między fazami myszą albo palcem. Kolumny to etapy twojego procesu.
Szukaj po numerze i projekcie, filtruj po firmie i znaczniku albo pokaż tylko karty po terminie.
Priorytet i termin są na karcie, a spóźniona karta ma czerwony termin. W produkcji widać też zgłoszone braki.
Wiadomości, arkusze i wydruki rozchodzą się po firmie, a stan sprawy zna tylko ten, kto ją prowadzi. Kanbo zbiera wszystko przy karcie i pokazuje, na jakim etapie sprawa jest i co zostało zrobione.
Komentarze, decyzje i pliki są na karcie sprawy. Nie giną w prywatnych skrzynkach i nie trzeba ich szukać po wątkach.
Fazy mają pola obowiązkowe. Karta nie przejdzie dalej, dopóki nie uzupełnisz tego, co na danym etapie jest wymagane.
Rysunki, etykiety, zdjęcia z hali i plan pakowania są przy karcie i otwierają się także na telefonie.
Każdy proces w Kanbo to tablica. Karta idzie przez fazy, a przy każdym przejściu program sprawdza, czy etap został wykonany tak, jak ustaliła firma. Dziś w ten sposób działają zlecenia, zamówienia i braki; własne tablice dla kolejnych procesów są w planie rozwoju.
Przy przeniesieniu karty do kolejnej fazy Kanbo prosi o dane, które na tym etapie muszą się znaleźć. W produkcji to na przykład ilość paczek, potwierdzenie przeczytania komentarzy albo wynik kontroli jakości. Wymagane pola sprawdza serwer, więc nie da się ich ominąć.
Fazy, ich kolejność, kolory, pola i pytania zmieniasz w ustawieniach, kilkoma kliknięciami. Zmiana procesu nie wymaga zlecenia dla programisty. Uprawnienia do zmian mają wybrane role.
Szczegóły, czas spędzony w każdej fazie, odpowiedzi z faz, historia zmian, komentarze i pliki są na jednej stronie. Nikt nie pyta, gdzie jest dokument ani kto co zmienił. Na zrzucie: karta zlecenia produkcyjnego.

Przesuń zrzut w bok albo dotknij, aby powiększyć.
Pliki układają się w kategorie, w produkcji: zlecenie, rysunki, etykiety, zdjęcia, plan pakowania. Zdjęcia mają miniatury, PDF otwiera się w przeglądarce, a pracownik dodaje zdjęcie prosto z aparatu telefonu.
Kliknij, aby zobaczyć całośćPierwszy proces, który Kanbo prowadzi na co dzień, to produkcja na zamówienie. Zlecenia, zamówienia do dostawców i braki mają własne tablice, a magazyn jest połączony z wFirmą. Ten zestaw jest gotowy do wdrożenia w kolejnych firmach produkcyjnych.
Zamówienia mają własną tablicę i kartotekę dostawców. Brak komponentu zgłaszasz wprost z karty zlecenia albo po jego numerze, a zlecenie od razu pokazuje, że czeka na dostawę.

Przesuń zrzut w bok albo dotknij, aby powiększyć.
Stany, rezerwacje i dokumenty magazynowe są odświeżane z wFirmy tylko do odczytu, więc nikt nie zmieni przypadkiem księgowości. Przyjęcia towaru do zamówień i wydania na zlecenia zapisują się w Kanbo.

Przesuń zrzut w bok albo dotknij, aby powiększyć.
Tak wygląda proces, który Kanbo prowadzi dziś w firmie produkującej oprawy i profile LED. Fazy i pola w twojej firmie ustawisz po swojemu.
Zlecenie dostaje numer, firmę, termin, priorytet, dokumenty i znaczniki.
Biuro drukuje zlecenie i potwierdza, że dane są poprawne.
Karta trafia do kolumny produkcji, a towar do spakowania jest oznaczony.
Profile, klosze i komponenty wychodzą z magazynu na zlecenie.
Rozpoczęcie i zakończenie produkcji, także w częściach, gdy klient bierze zlecenie partiami.
Kontroler odpowiada, czy wszystko było w porządku. Przy odpowiedzi „nie” uwagi są obowiązkowe.
Czy wszystko było OK?Pakujący podaje liczbę paczek i potwierdza, że przeczytał komentarze.
Ilość paczekKurier, zawózka albo odbiór osobisty. Na końcu zlecenie dostaje status „Wysłano” albo „Oddano”.
Kanbo działa w przeglądarce telefonu i tabletu, bez instalowania aplikacji. Pracownik otwiera kartę, robi zdjęcie i dodaje je do sprawy, a wymagane pola wypełnia na miejscu.




Klient nie loguje się do Kanbo, ale czuje je w tym, jak szybko dostaje odpowiedź i jak rzadko zdarzają się pomyłki. Firma dostaje narzędzie, które prowadzi proces zamiast go tylko opisywać.
Korzyści są pośrednie: widać je w pracy zespołu, który korzysta z Kanbo. Przykłady z produkcji.
Kanbo porządkuje procesy firmy. Pierwszy gotowy zestaw to produkcja: zlecenia, zamówienia do dostawców, braki i magazyn.
Karty i pliki to pamięć firmy. Dlatego kopie, uprawnienia i monitoring są częścią programu, a nie dodatkiem.
Każdy widzi i robi tylko to, co jest mu potrzebne.
Nowa osoba dostaje zaproszenie e-mailem. Zalogujesz się hasłem albo kontem Google.
Serwer aplikacji i magazyn plików działają w centrach danych w UE.
Pliki kart leżą w magazynie w Warszawie, a kopia bazy trafia tam co noc. Następnie całość jest dokładana do drugiego, niezależnego regionu w Paryżu i sprawdzana pod kątem kompletności. Kopie bazy są szyfrowane.
Plik otwiera się tylko po zalogowaniu i według uprawnień do karty. Przeglądarka dostaje go z zabezpieczającymi nagłówkami.
Kto, co i kiedy zrobił, widać na karcie i w dzienniku zdarzeń firmy.
Dostępność programu jest sprawdzana co minutę z zewnątrz, z innego centrum danych. Awaria i bliski koniec ważności certyfikatu wysyłają alarm e-mailem.
Klucze do wFirmy są w bazie zaszyfrowane i nie wracają do przeglądarki.
Kod jest pod kontrolą wersji. Nowe wersje sprawdzamy najpierw na osobnym serwerze testowym, a przed wdrożeniem na produkcję robimy migawkę serwera.
Arkusz, prosta tablica i duży system do zarządzania procesami (BPM) mają swoje zalety. Kanbo łączy to, czego firma potrzebuje naraz: prostą tablicę, pilnowany proces i dokumenty przy sprawie.
W arkuszu łatwo wpisać cokolwiek w dowolną komórkę, a ślad po zmianie bywa trudny do odnalezienia. W Kanbo kroki mają obowiązkowe pola, a historia pokazuje autora każdej zmiany i czas, jaki karta spędziła w fazie.
Karty i kolumny zostają, bo są intuicyjne. Dochodzą fazy z polami obowiązkowymi, pytania kontrolne, pliki w kategoriach i historia, a w produkcji zamówienia, braki i magazyn.
Kanbo mówi językiem twojego procesu: o zleceniach, fazach, kontroli jakości i pakowaniu, nie o modelach i diagramach. Proces ustawia właściciel albo administrator, bez wsparcia działu IT.
Poniższe rzeczy dopiero powstają albo są kierunkiem, nad którym pracujemy. Opisujemy je, żebyś wiedział, dokąd zmierza program.
Nic z tej sekcji nie jest jeszcze dostępne w programie. To plany i kierunki, bez obietnicy terminu.
Właściciel albo administrator zakłada własną tablicę: nazwa, fazy, pola karty, uprawnienia. Do tego gotowe szablony do włączenia jednym kliknięciem, na przykład rekrutacja, zwroty wydatków, obsługa zgłoszeń, zakupy wewnętrzne. Ten sam silnik, który dziś prowadzi produkcję.
Moduł włączany osobno dla każdej firmy. Tworzy kartę zlecenia z dokumentu klienta, podsumowuje kartę i odpowiada na pytania zwykłym językiem.
Asystent pomaga przejrzeć zdjęcia dodane do karty przy kontroli jakości.
Planowanie czynności i rejestr czasu pracy ze stoperem przy zleceniu.
Widać, kto i co ma na głowie, gdzie są zatory i czy zdążycie z nowym zleceniem.
Automatyczne powiadomienie, gdy do zlecenia zgłoszono brak.
Przełącznik języka w profilu. Program jest przygotowywany na kolejne języki.
Szybkie logowanie na hali oraz dodatkowe zabezpieczenie konta.
Dostęp do odczytu danych z Kanbo przez interfejs, z którego skorzysta zewnętrzny asystent AI.
Klient albo dostawca wypełnia formularz, a w procesie pojawia się gotowa karta z uporządkowanymi danymi.
Przypomnienia o terminie, powiadomienia i zmiany statusu według reguł ustawianych w programie.
Wysyłka wiadomości do klienta bezpośrednio z karty, z treścią dopasowaną do pól.
Połączenia z pocztą, arkuszami i komunikatorami, bezpośrednio albo przez narzędzia integracyjne.
Ile zleceń zrealizowano w miesiącu i gdzie proces zwalnia, w kilka sekund.
Krótko o tym, czym Kanbo jest, dla kogo i gdzie trzyma dane.
Każdy proces to tablica z fazami. Karta sprawy przechodzi przez fazy, a każda z nich ma pola obowiązkowe, pytania kontrolne, pliki i historię. Pierwsze gotowe procesy to produkcja: zlecenia, zamówienia do dostawców, braki i magazyn.
Karty i kolumny działają jak na tablicy Kanban. Różnica: przejście do kolejnej kolumny może wymagać wypełnienia pól, a każde przejście zapisuje się z nazwiskiem, godziną i czasem spędzonym w fazie.
Gotowy zestaw jest dla firm produkujących na zamówienie: zlecenia, zakupy, braki i magazyn połączony z wFirmą. Własne tablice dla innych procesów i gotowe szablony są w planie rozwoju.
Na komputerze, tablecie i telefonie, bez instalowania aplikacji. Pracownik na hali otwiera kartę, wypełnia wymagane pola i dodaje zdjęcie z aparatu telefonu.
Serwer programu i magazyn plików działają w centrach danych w UE. Kopie bazy są szyfrowane, a pliki i kopie są co noc dokładane do drugiego, niezależnego regionu. Konta mają role, a pliki nie mają publicznych linków.
Fazy, ich kolejność, pola i pytania zmienia się w ustawieniach. Zmiana procesu nie wymaga zlecenia dla programisty ani działu IT.
Zostaw kontakt i napisz, co chcesz usprawnić: od czego zaczyna się sprawa, gdzie się zatrzymuje, co chcesz kontrolować. Przygotujemy Kanbo dla twojej firmy i odezwiemy się mailem.
Na podany adres wysłaliśmy potwierdzenie. Odezwiemy się mailem, żeby ustalić, od którego procesu zaczynamy.
Wolisz napisać sam? oferta@kanbo.pl